kredyty bez bik

Z dziejów gimnazjum i liceum ogólnokształcącego w Sędziszowie Młp. (1945-2004)

Rodowód większości najstarszych małopolskich szkół średnich sięga drugiej połowy XIX wieku, kiedy to ziemie polskie pod zaborem austriackim uzyskały szeroką autonomię, a tym samym możliwość rozwoju polskiego szkolnictwa średniego. Wzorem dla tych nowopowstałych galicyjskich gimnazjów były szkoły najstarsze i najbardziej renomowane jak Gimnazjum Nowodworskie, zwane wtedy c. k. Gimnazjum św. Anny w Krakowie, c. k. Gimnazjum Franciszka Józefa I we Lwowie, czy c. k. Gimnazjum w Rzeszowie, mające swoje korzenie w czasach świetności Rzeczpospolitej. Galicyjscy nauczyciele, nierzadko pracujący także jako wykładowcy uniwersyteccy, cieszyli się ogromnym prestiżem. Uwieńczeniem ich kariery było uzyskanie nominacji na profesora gimnazjalnego, do którego to tytułu wiodła długa i żmudna droga awansu zawodowego. Uczniów tych elitarnych szkół średnich nazywano studentami. Po zdaniu matury mogli oni został akademikami (słuchaczami uniwersytetu) lub technikami (słuchaczami politechniki). Do dorobku tych galicyjskich gimnazjów zaliczyć należy nie tylko wielu wybitnych absolwentów, ale także znaczny dorobek naukowy ich nauczycieli. Zjawisko to miało miejsce w całej Europie w XIX oraz na początku XX w. I było jednym z ważnych czynników ogromnego rozwoju uniwersytetów i innych wyższych uczelni. Dlatego też epoka ta zwana jest nie tylko „wiekiem pary, elektryczności, węgla i stali”, ale także „wiekiem profesorów”.


Ówczesne szkoły średnie były trudno dostępne, ze względu na wysoki poziom nauczania i znaczne opłaty za naukę oraz wysokie koszty utrzymania studenta gimnazjalnego w mieście. Jednak w autonomicznej Galicji systematycznie wzrastała liczba szkół średnich, do czego znacznie przyczynił się rozwój samorządów i pozytywistyczna postawa wielu przedstawicieli polskich elit intelektualnych i finansowych. Powstawanie nowej szkoły poprzedzały często wieloletnie starania lokalnych społeczności o przełamanie licznych barier biurokratycznych, zabezpieczenie finansowe, odpowiednie lokum i skompletowanie grona pedagogicznego. Wśród tych nowych szkół należy wymienić C. K. Gimnazjum Franciszka Józefa I w Dębicy powstaje w 1900 r., c. K. II Gimnazjum w Rzeszowie powstaje w 1904 r. czy Prywatne Gimnazjum Realne heskie w Rzeszowie w 1911 r. Do gimnazjów w Rzeszowie i Dębicy uczęszczała młodzież z całej Galicji środkowej, dlatego też oddziaływały one daleko poza granice swoich miast i powiatów.


Sędziszowska młodzież od wieków obecna  była na uczelniach nie tylko Krakowa czy Lwowa, ale także Padwy i Wiednia, jednak były to jednostki nieliczne. W XIX i XX wieku warunkiem pozwalającym na podjęcie studiów było ukończenie szkoły średniej i zdanie egzaminu maturalnego. Należy jednak pamiętać, iż poziom nauczania w gimnazjach i wymagań na maturze był na tyle wysoki, że po zdaniu egzaminu dojrzałości, absolwent szkoły zaliczany był do inteligencji i mógł starać się np. o posadę urzędnika. „Duża matura” dawała szansę awansu społecznego młodym przedstawicielom najniższych warstw społecznych. Do najwybitniejszych należał naukowiec i polityk, syn wójta Czarnej Sędziszowskiej, profesor Stanisław Kot – przedstawiciel nielicznego grona pierwszej generacji polskich uczonych chłopskiego pochodzenia.


W okresie nowożytnym Sędziszów nie miał tradycji średniego i wyższego szkolnictwa świeckiego, ale był ważnym ośrodkiem szkolnictwa zakonnego. W okresie zaborów i walk o niepodległość i granice II Rzeczpospolitej, aż do 1921 r., Sędziszów był siedzibą władz prowincji galicyjskiej oo. Kapucynów. Klasztor franciszkański i jego mieszkańcy, obecny w miasteczku od XVIII w., Po pierwszym rozbiorze Polski padł ofiarą wielu represji ze strony władz austriackich, a po wprowadzeniu reform józefińskich utracił cenną  bibliotekę i był zagrożony kasatą. W okresie wojen napoleońskich, w 1810 r., kiedy zaborca uległ osłabieniu, otwarto w Sędziszowie, funkcjonujący do dziś, nowicjat przygotowujący kandydatów do życia zakonnego. Z czasem w klasztorze umieszczono część klery katu, który był tu odnotowany w 1864 r. i z przerwami (m.in. lata 1882-1888) funkcjonował tutaj do 1892 roku, kiedy to umieszczono kleryków na stałe w Krakowie. Umieszczenie w Sędziszowie, klery katu połączone było z przeniesieniem tu studium teologicznego – Domesticum. Ta teologiczna szkoła klasztorna, obecnie określana Wyższym Seminarium Duchownym, była w tym okresie placówką oświatową o najwyższej randze. W studium klerycy, uskoczywszy kurs filozofii, a następnie teologii, składali egzaminy. Zakończenie studiów związane było z przyjęciem święceń Kapłańskich. Podczas nauki klerycy odbywali zajęcia, pod kierunkiem lektorów, z takich przedmiotów jak: filozofia, teologia, wymowa (retoryka), historia kościoła. Od wykładowców tych z czasem zaczęto wymagać przygotowania akademickiego i uzyskania tytułów naukowych. Wśród sędziszowskich kapucynów, zajmujących się pracą naukową, należy wymienić m.in. o. Zeno Gorlickiego – filologa klasycznego, historyka i matematyka, który przełożył wiele dzieł z mistyki,   pedagogiki i socjologii, tworzył „Zarys historii Polskiej Prowincji Kapucynów”.


Odzyskanie niepodległości przez Polskę pozwoliło na odrodzenie się i rozwój polskiego szkolnictwa w II Rzeczpospolitej. Przejawem tego było powołanie w 1921 r. w murach klasztornych Małego Seminarium. Zbiegło się to ze wzrostem powołań i w ciągu kilku lat zaowocowało decyzją o rozbudowie klasztoru. Kolejnym ważnym etapem rozwoju szkolnictwa w powiecie ropczyckim było otwarcie w 1923 r. w Ropczycach męskiego seminarium nauczycielskiego (5-letniego) i prywatnego gimnazjum klasycznego (8-klasowego).


W czasach II Rzeczpospolitej, dzięki reformie jędrzejewiczowskiej, sędziszowska młodzież mogła po ukończeniu 7-letniej szkoły powszechnej III-stopnia kształcić się dalej, przede wszystkim w sąsiednich miejscowościach: dojeżdżając do gimnazjów w Dębicy, Ropczycach lub Rzeszowie czy też uczyć się w rzeszowskim Liceum Pedagogicznym. Po złożeniu tam egzaminu dojrzałości mogła kontynuować naukę na studiach uniwersyteckich. I choć bliskość linii kolejowej w Sędziszowie umożliwiała częste kontakty ze światem i sprzyjała dojazdom młodzieży do tych szkół średnich, mało było uczniów, którzy kończyli szkołę w przepisowym czasie albo i w ogóle. Zdobycie bowiem średniego wykształcenia wymagało wielkiego poświęcenia i ogromnej mobilizacji: dużo czasu zajmowały dojazdy i zajęcia. Po powrocie do domu uczeń musiał nie tylko odrobić zadanie, nauczyć się lekcji, ale też pomóc w gospodarstwie. O ogromnym ubóstwie wielu uczniów i biedzie panującej w ówczesnej szkole - także wśród nauczycieli- napisał po latach, w opowiadaniu pt. „Szkoła wielkiego burmistrza”, ropczycki gimnazjalista, syn gospodarza z Kamionki - Wilhelm Mach. Kolejną szansę kształcenia się uzyskała młodzież rzemieślnicza, najprawdopodobniej w 1924 r., gdy w Sędziszowie rozpoczęła działalność szkoła zawodowo-dokształcająca (3-letnia). Wybuch II wojny Światowej przyniósł załamanie się polskiego szkolnictwa średniego, Mieszkańcy Sędziszowa i okolic doświadczyli w okresie II wojny Światowej wielu okrucieństw i prześladowań na niespotykaną dotąd skalę. Podczas okupacji hitlerowskiej uległa zagładzie jedna czwarta ludności miasteczka zamordowana na miejscu lub w obozach koncentracyjnych. Wielu sędziszowian zmuszonych do pracy niewolniczej na rzecz III Rzeszy straciło zdrowie. Ziemia Sędziszowska w tym okresie dała schronienie licznie wypędzonym rodakom z terenów włączonych do Niemiec. Społeczeństwo niemal od pierwszych chwil okupacji podjęło różnorodne formy walki o niepodległość w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego. Wyniszczanie Polaków przez III Rzeszę Niemiecką i Związek Sowiecki rozpoczęło się od eksterminacji polskiej inteligencji, stąd jedną z najważniejszych form walki o niepodległość było tajne nauczanie. Na terenie powiatu dębickiego, w tajnym nauczaniu, zarysowały się  trzy kierunki: tajne nauczanie prywatne, tajne nauczanie cywilne i tajne nauczanie wojskowe. Wtedy to Sędziszów stał się ważnym ośrodkiem oświatowym szkolnictwa Średniego pomimo ze przed wojną nie było tu gimnazjum ani liceum. Sercem tajnego nauczania był klasztor Kapucynów, o którym jedna z ówczesnych uczennic napisała: „...Tu była tajna Szkoła, gdzie dla zamaskowania w czasie Procesji Bożego Ciała zdawało się matury, a gdy przyszedł front ludność kryła się przed pociskami w podziemiach klasztoru. O. Bruno i Współbracia byli wtedy zawsze gotowi i ofiarni do Służby walczącym z okupantem. Jego pełna energii i poświęcenia postawa podtrzymywała niejednego na duchu, gdy spełniał rozkazy Komendanta „Placówki” Armii Krajowej „Siła”, czy „Sława” działających na terenie Sędziszowa i okolicy(...)”. Jak wspomina? O. Hieronim Warachim: „Godzi się wspomnieć, że podczas niemieckiej okupacji klasztor był oparciem dla Armii Krajowej, w bibliotece klasztornej odbywała się konspiracyjnie matura, i to wtedy, gdy w budynku klasztoru mieszkali Niemcy, a na podwórzu stały samochody i radiowozy niemieckiej policji...”.Tajne nauczanie odbywało się także w lokalach prywatnych: mieszkaniu Mieczysława Szczurowskiego, domu Michała Kosiaka (obok tartaku), domu Pawła Rolka na Przedmieściu. Działania te zaowocowały w 1943 roku, aż 120 osobami, które przystąpiły na terenie miasta i okolicy do tzw. „dużej matury”. Egzaminy odbywały się pod zbrojną ochroną żołnierzy Armii Krajowej, gotowych oddać życie w obronie profesorów i maturzystów. Sędziszów zaliczał się do miejscowości, które prowadząc tajne nauczanie tak zżyły się z osłoną, że nauczanie to traktowały, jako część historii AK. W przypadku Sędziszowa jest to o tyle uzasadnione, że w klasztorze odbywały się także szkolenia i kursy wojskowe, prowadzone najprawdopodobniej w ramach Szkoły Podchorążych Obwodu AK Dębica. Ta wojskowa szkoła kształciła kandydatów na oficerów, którzy musieli wcześniej zdać maturę. Jest to kolejny przyczynek do dziejów szkolnictwa wyższego na terenie sędziszowskiego klasztoru.


Działania wojenne w 1944 r. doprowadziły do zniszczenia fragmentu miasta, szczególnie jego części przemysłowej. Wyzwolenie spod niemieckiej okupacji, przyniesione przez armię sowiecką, przerodziło się w nową okupację. Dla wielu, przede wszystkim żołnierzy Armii Krajowej, zamiast wolności, oznaczała ona śmierć w więzieniach i łagrach, zsyłki na Sybir, niewolniczą pracę w sowieckich obozach. Sędziszów znów stał się ostoją dla wypędzonych rodaków z kresów wschodnich Rzeczpospolitej zagarniętych przez Sowietów. Ta straszna epoka została uświęcona męczeńską śmiercią kilkuset mieszkańców ziemi sędziszowskiej, z których dwóch patronuje tutejszym szkołom, są to: Władysław Węglowski - zamordowany w obozie koncentracyjnym SS w Auschwitz w 1941 r. i Karol Chmiel - zamordowany w więzieniu mokotowskim – katowni UB w Warszawie w 1951 r.


Pięcioletnia przerwa w działalności szkół średnich spowodowana antypolską polityką okupanta wywołała w społeczeństwie ogromną chęć kształcenia się. Oddolne inicjatywy podejmowane jeszcze w czasie II wojny Światowej doprowadziły tuż po jej zakończeniu, nie tylko do odrodzenia się szkolnictwa średniego i zawodowego z okresu II RP, ale powstania wielu nowych placówek oświatowych w małych miasteczkach. Nowe szkoły średnie powstawały tam na podbudowie kompletów tajnego nauczania, z inicjatywy ich kierowników, miejscowej inteligencji oraz lokalnych działaczy samorządowych. Takie właśnie okoliczności złożyły się na powstanie w 1945 r. dwóch nowych szkół w Sędziszowie.  Jan Kroczka wspomina?: „...W wyniku działalności ogólnej naszego Zakładu powołany zostałem do pełnienia funkcji radnego i Przewodniczącego Miejskiego Komitetu Pokoju, gdzie wraz z kilkoma pracownikami braliśmy przez szereg lat czynny udział we wszystkich poczynaniach miasta. Pracując w sekcji budowy miast i osiedli, niemały wkład pracy włożyliśmy w budowę Domu Kultury i nowego budynku Szkoły Ogólnokształcącej.(...)”.
 
Przed kolektywem nauczycielskim stanęło wówczas zadanie należytego wyposażenia tej placówki w nowoczesne pomoce naukowe. Rok 1954 utrwalił się, jako moment wprowadzenia, według zaleceń władz szkolnych, jednolitego sposobu rozpoczynania i kończenia zajęć przez cały tydzień. Codziennie, o godzinie 7.45 W obydwóch budynkach a także na drugiej zmianie odbywał się apel, na którym udzielano informacji związanych z aktualnymi zagadnieniami z życia szkoły oraz kraju. Cztery lata później zamiast niego wprowadzono nowe formy pracy wychowawczej: gazetki, wieczornice, gablotki itd. W połowie lat pięćdziesiątych uczniowie uczęszczający do sędziszowskiego liceum zobowiązani byli posiadać przepisowe ubranie: granatowy płaszcz, szkolną czapkę lub beret, marynarkę (później tolerowano również sweter), a na lewym rękawie przyszytą tarczę (wcześniej obowiązkowe były również lampasy na spodniach). Byli oni przeważnie pochodzenia chłopskiego (rekrutacja obejmowała miasto i 23 okoliczne wioski), a do szkoły dojeżdżali pociągami, autobusami i na rowerach. Umożliwiało to naukę tym mniej zamożnym, ale wpływało ujemnie na wyniki nauczania i zdrowie uczniów. Z tego powodu Komitet Rodzicielski i kolektyw nauczycielski zaproponował budowę internatu w czynie społecznym i przy pomocy środków uzyskanych z Funduszu Budowy Szkół i Internatów. Ostatecznie jednak w byłym budynku szkolnym przygotowano półinternat dla dziewcząt. Szkoła oferowała wtedy nie tylko wykształcenie ogólne, które umożliwiało podjęcie studiów wyższych. W 1959 roku zorganizowano np. 2-letni kurs księgowości, który przysposabiał do tego zawodu, zorganizowano także kurs elektrotechniki i kurs motocyklowy, przy czym nie zapomniano o rodzicach i prowadzono dla nich specjalny Uniwersytet dla Rodziców, na zajęciach  , którego poruszano sprawy ważne dla rodziny i kraju.


Ciężką sytuacją młodzieży pragnącej wyższego wykształcenia i potrzeby zdziesiątkowanego przez wojnę narodu rozumiał chłop z Przedmieścia, właściciel małego gospodarstwa, przedwojenny ludowiec, desygnowany po przejściu frontu do Rady Miejskiej Sędziszowa Małopolskiego - Jacenty Daniel. On to właśnie na jednym z pierwszych po wojnie zebrał Magistrat Miasta Sędziszowa, w lutym 1945 roku, poddał wniosek o zorganizowaniu w mieście gimnazjum i liceum, które miałoby funkcjonować już od września 1945 roku. Wszyscy zebrani radni bez względu na różnice polityczne poparli go jednogłośnie. Utworzono komitet, którego przewodniczącym został J. Daniel, a członkami byli najbardziej poważani i utytułowani obywatele miasta, którzy choć chętnie ofiarowali swą pomoc, nie bardzo wierzyli w zrealizowanie tego plan. 18 Marca 1945 r. Miejska Rada Narodowa w Sędziszowie wysłała pismo do Kuratorium Okręgu Szkolnego w Krakowie, w którym zaznaczając, iż w okolicach Sędziszowa: „brak szkół średnich utrudnia kształcenie się młodzieży, gdyż ludność tutejsza w przeważnej części małorolna nie jest w stanie łożyć na utrzymanie i kształcenie swych dzieci poza miejscem zamieszkania.”, Zwrócono się z prośbą o: „.Zezwolenie na zorganizowanie na terenie tutejszego miasta gimnazjum ogólnokształcącego, na które to Zarząd Miejski oddaje własny budynek”. Podkreślono również, że miasto posiada dogodne warunki komunikacyjne, a okolica charakteryzuje się dużym zagęszczeniem ludności wiejskiej (razem z miastem około 30000). Ważnym argumentem był też fakt, iż zlokalizowano tu 3 zakłady przemysłowe, w których pracowała znaczna liczba robotników.


Na pismo, 9 kwietnia 1945 r. pozytywnie odpowiedziało, powstałe w tym okresie, Kuratorium Okręgu Szkolnego Rzeszowskiego. Postawiono jednak następujące warunki: „Miejska Rada przedłoży statut szkolny, plan budynku, spis inwentarza szkolnego, wykaz pomocy naukowych i biblioteki, zobowiązuje się pokrywać wydatki rzeczowe, związane z prowadzeniem i utrzymaniem zakładu, przedstawi kandydata na dyrektora i skład kwalifikowanego grona nauczycielskiego szkoły, oraz uruchomi przy gimnazjum internat dla biednej młodzieży”. Były to ciężkie warunki do wyplenienia, szczególnie te, które dotyczyły bazy materialnej i kwalifikowanej kadry, której w okolicach Sędziszowa brakowało.


Dnia 15 kwietnia 1945 r. Miejska Rada Narodowa przeznaczyła na gimnazjum wydzierżawione w budynku parafialnym pomieszczenia, które planowano przerobić i wyremontować. Zobowiązała się także do wyposażenia szkoły w inwentarz, pomoce naukowe i bibliotekę, pokrycia wszelkich kosztów rzeczowych związanych z funkcjonowaniem zakładu i utrzymywania grona nauczycielskiego. Niestety, plany te nigdy nie zostały zrealizowane, choć 27 maja 1945 r. wybrano Komitet remontu budynku, w którym miało działać przyszłe gimnazjum.


 Dnia 15 maja 1945 r. Zarząd Miejski w Sędziszowie Małopolskim przedłożył w Kuratorium Okręgu Szkolnego w Rzeszowie podanie z prośbą o prawo otwarcia Prywatnego Gimnazjum Miejskiego Ogólnokształcącego. Pismo zezwalające na uruchomienie takiej placówki przesłano Zarządowi dnia 28 czerwca 1945 r. Podstawą prawną do otwarcia nowej placówki była właściwa ustawa z dn. 11 marca 1932 r.


Widząc piętrzące się trudności w tworzeniu szkoły J. Daniel wciągnął do walki człowieka, który był chyba osobą najbardziej do tego odpowiednią - Jana Dorobę, rodowitego sędziszowianina, weterana kilku wojen, w tym z bolszewikami, magistra prawa, byłego starostę dębickiego, obeznanego z powszechnie obowiązującymi przepisami i zdającego sobie sprawę z realiów powojennej Polski. Nie zawiódł on pokładanych w nim nadziei i przystąpił z dużą energią do działania. Ówczesna władza „ludowa” wiedząc, że pracował on przed wojną w Ministerstwie Spraw Wojskowych, uznała jego osobę, jako „zagrożenie dla nowego ustroju”. Należy, więc stwierdzić, iż inicjatorzy założenia szkoły znajdowali się w niezwykle trudnej sytuacji również z powodów politycznych. Pracując społecznie w sędziszowskiej Miejskiej Radzie Narodowej J. Doroba (bezpartyjny) i J. Daniel (Stronnictwo Ludowe) działali w opozycji do komunistów z PPR. W obliczu terroru sowieckiego na okupowanej Rzeszowszczyźnie był to akt odwagi i patriotyzmu. Za taką postawę można było drogo zapłacić, przykładem jest postawa jednego z przywódców ruchu ludowego w powiecie dębickim inż. Władysława Majki z Wiśniowej koło Iwierzyc, związanego z PSL S. Mikołajczyka, który został skrytobójczo zamordowany w maju 1945 r.  Przed dywersyjną działalnością PPR, występującą pod szyldem KRN czy PKWN, przestrzegano w apelu Polskich Stronnictw Demokratycznych, wydanym w Rzeszowie w sierpniu 1944 r. W tym samym czasie również władze rzeszowskiego ruchu ludowego w specjalnym okólniku określały kontakty ludowców z PKWN za niedopuszczalne. Obrona polskiej racji stanu i struktur dobrze zorganizowanego Polskiego Państwa Podziemnego, przed narzuconą w oparciu o Armię Czerwoną, władzę PKWN, nie była łatwa. Podbój państwa odbywał się przez terror masowy i świetnie zorganizowany aparat propagandowy. W odezwie wydanej 2 sierpnia 1944 r. przez Resort Oświaty PKWN wzywano m. in. do zakładania szkół wszędzie tam, gdzie istniały ku temu warunki. W dowództwie Podokręgu rzeszowskiego AK, dziesiątkowanego aresztowaniami i deportacjami przez NKWD, zakazano wstępowania do armii gen. Berlinga czy struktur administracji tworzonej przez PKWN, a także nierzadko sprzeciwiano się wstępowaniu młodzieży do otwartych przez PKWN szkół średnich. Szybko jednak przekonano się, że szkoły mogą stanowić schronienie dla wielu młodych żołnierzy AK.

Kolejną ważna osobą pozyskaną do współpracy był absolwent Liceum Pedagogicznego w Rzeszowie, późniejszy zasłużony dla sędziszowskiego liceum nauczyciel - Władysław Białek. Ponieważ J. Daniel i J. Doroba zajęci pracą zawodową nie mogli całkowicie poświęcić się pracy społecznej, wyznaczyli W. Białka na sekretarza Komitetu Organizacji Gimnazjum i Liceum. Rozpoczął on pracę w jednej z sal sędziszowskiego ratusza. Wkrótce, z końcem czerwca, z inicjatywy Jana Doroby, ukonstytuował się nowy Komitet Przygotowania i Zorganizowania Gimnazjum w Sędziszowie, w skład, którego weszli Jacenty Daniel - przewodniczący, Jan Doroba - prezes Wydziału Wykonawczego, Władysław Białek - sekretarz i skarbnik oraz Tadeusz Wiśniowski - księgowy. Należeli doń także burmistrzowie, wójtowie i sołtysi okolicznych gromad. Całkowicie poświęcając swój wolny czas, krok po kroku, cała trójka wypełniała postawione przez Kuratorium warunki. Dochody czerpano jedynie z dobrowolnych ofiar obywateli i instytucji oraz opłat uczniowskich. Ze względów finansowych, aby przyśpieszyć tempo remontu, zrezygnowano z całkowitej przebudowy Domu Parafialnego i postanowiono wykorzystać na ten cel dwa budynki. Głównym był pożydowski budynek przy ulicy ks. Pawła Sapeckiego (obecnie księdza Stanisława Maciąga), który przystosowano małym nakładem finansowym do celów szkolnych. Pozostałe sale znajdowały się w wyremontowanych pomieszczeniach Domu Parafialnego. Oba budynki leżały o 200 metrów od siebie i nauczyciele w czasie przerwy swobodnie tę odległość mogli pokonywać.


Do najtrudniejszych, a zarazem i najważniejszych zadań należało znalezienie odpowiedniej osoby na stanowisko dyrektora szkoły. Nie powiodła się próba zatrudnienia dyrektora Jana Mazura z Brzeska. Odmawiały również inne osoby, które posiadały odpowiednie kwalifikacje. Stanowisko to ostatecznie zaproponowano synowi byłego dyrektora gimnazjum w Sokalu, uchodźcy z Kresów – mgr Romanowi Szostakowi, który utrzymywał rodzinę z korepetycji. Pojawienie się osoby dyrektora szkoły podniosło wiarę w powstanie zakładu, a ogłoszenie zapisów na egzaminy dla absolwentów szkół powszechnych i kandydatów do szkoły średniej jeszcze tą wiarę umocniły. Wcześniej, pismem z dnia 30 czerwca 1945 roku, uzyskano także zatwierdzenie mgr R. Szostaka na stanowisko dyrektora. Magistrat otrzymał wtedy talony od władz wojewódzkich na 200 m2 szkła okiennego i 500 m2 drewna z lasu w Czarnej Sędziszowskiej. W trakcie prac wysłano pismo do Kuratorium rzeszowskiego o spełnieniu warunków niezbędnych do otwarcia szkoły. Okazało się wówczas, że zakład nie posiada statutu, który był niezbędny w placówkach niepaństwowych. I tu znów zadziałał prawnik J. Doroba, który jak wspominał W. Białek: „kazał mi wziąć papier i pisać. W krótkim czasie powstał statut - odpowiedni i niezbędny dokument dla Nowej Szkoły”. Maszynopis statutu z odręcznymi uzupełnieniami autorów zachował się w archiwum sędziszowskiego liceum. Kolejną przeszkodę, utrudniającą przez długi czas funkcjonowanie placówki był chroniczny brak środków finansowych. Pozyskiwano je z opłat uczniowskich, dotacji instytucji i przedsiębiorstw oraz zbiórek publicznych. Początkowo opłaty uczniowskie wynosiły 200 złotych miesięcznie od osoby, ale ciągle rosły i na przykład w roku szkolnym 1948/49 osiągnęły niebagatelną wysokość 1300 złotych. Z tego powodu często uciekano się do publicznych zbiórek wśród mieszkańców i okolicznych zakładów. W. Białek tak relacjonował te zdarzenia: „Pod koniec lipca 1945 roku przyszedł do mnie, do Ratusza, Doroba z plikiem rachunków, na które nie mieliśmy jednak pokrycia. Kazał mi, więc wziąć kwitariusz i iść za nim. Zbiórkę zaczęliśmy od dyrektora Zakładów Drzewnych - Edmunda Jurkowskiego, od którego dostaliśmy 10000 złotych. Jan Kroczka - właściciel mniejszego zakładu dał 5000. Po obejściu Rynku i ulicy 3-go Maja okazało się, że pieniędzy wystarczy nie tylko na pokrycie rachunków, ale jeszcze zostaną”. Społeczeństwo Sędziszowa i okolicznych wiosek niejednokrotnie w następnych latach wykazywało pełne zrozumienie i ofiarność dla budowy szkoły i prac Komitetu.
Nową szkołę: Miejskie, Koedukacyjne Gimnazjum i Liceum w Sędziszowie Małopolskim otwarto 3 września 1945 roku i nadano mu imię księdza Piotra Skargi. Pracowała w nim kadra, nie w pełni wykwalifikowana, ale za to pełna zapału i poświęcenia w skład, której wchodzili: Władysław Białek (język polski, chór, wychowanie fizyczne), Maria Biliłska (język francuski, język niemiecki), Izydora Czechowska (język polski, język rosyjski), Ludwik Jakubiec (język polski, historia), Zofia Karabułowa (historia), Bolesław Kłaczyński (geografia), Mieczysław Kłaczyński (fizyka), Janina Martin (biologia), Ludwik Notz (matematyka), Józef Rotter (język łaciński, historia), ks. Jan Wacławski (religia i śpiew).  W pierwszym roku działalności uczyło się w nim 353 uczniów, a w utworzonej w jej ramach Trzyletniej Szkole średniej dla dorosłych - 22 osoby. W roku szkolnym 1946/47 było ich razem 335, w następnym 355, a w 1948/49 roku łącznie kształciło się tam 316 uczniów.


Wrzesień 1945 roku był dla Jacentego Daniela czasem wielkiego triumfu, spełnienia marzeń i wspaniałym uwieńczeniem działalności na rzecz oświaty w Sędziszowie. W uznaniu zasług został on wybrany prezesem Komitetu Rodzicielskiego, od którego decyzji wciąż uzależnione były dalsze losy tej prywatnej jednostki oświatowej.


Trudności nie ostudziły zapału do nauki młodzieży gimnazjalnej. Pomimo braku książek i podręczników oraz znaczne odległości z wiosek do miasta, poza zwykłymi zajęciami już w październiku 1945 r. odegrano dramat Korzeniowskiego „Karpaccy górale” w reżyserii prof. L. Notza, a przez trzy kolejne lata „Jasełka” pod kierunkiem ks. J. Wacławskiego. Ksiądz katecheta stworzył nadto chór mieszany, złożony z 38 osób, specjalizujący się nie tylko w pieśniach religijnych, czego przykładem było przygotowanie  w czerwcu 1948 r. „Koncertu pieśni ludowych” z prelekcją o tychże pieśniach. Do działań angażowano również starszych. W październiku 1946 r. dyrektorzy i kierownicy sędziszowskich szkół utworzyli lokalny Komitet Szkolny Odbudowy Warszawy, który zainicjował uliczną zbiórkę funduszy, prowadzoną m.in. przez uczniów „z kursu gimnazjalnego dla dorosłych”.


Druga połowa lat czterdziestych była okresem ciągłych starań o byt szkoły. Nad placówką wisiała, bowiem groźba likwidacji, tym bardziej, że uruchomienie szkoły kształcącej inteligencję wywołało ataki przeciwników tak wewnętrznych (niektórych przedstawicieli miejscowej inteligencji pragnących utrzymać swą uprzywilejowaną pozycję), jak i zewnętrznych, choćby powiatowych. Pierwszy Sekretarz PPR, dyrektor Gimnazjum i Liceum w Dębicy oraz inspektor Oświaty postanowili zlikwidować nowo powstałą szkołę, ponieważ w powiecie istniały wtedy cztery zakłady tego typu: w Dębicy, w Ropczycach,   Pilźnie i w Sędziszowie, z których to właśnie ta ostatnia była najmłodsza, najgorzej wyposażona i ulokowana. Zorganizowano, więc zebranie. Uczestniczący w nim: Roman Szostak, Jacenty Daniel i Jan Doroba, stanowczo sprzeciwili się temu. Groźba likwidacji została odsunięta, ale nie na długo, gdyż w dniu zakończenia roku szkolnego do sędziszowskiego zakładu przyjechał kurator Tadeusz Gruszczyński, by kwestię tą rozstrzygnąć. Ponieważ był to ostatni dzień nauki, szkoła nie przedstawiała się najlepiej i mimo wyjaśnień dyrektora dotyczących utrudnień w jej funkcjonowaniu i wielkiej pomocy ze strony środowiska, kurator stwierdził, że to co zobaczył wystarczy, by jednostkę rozwiązać. Jacenty Daniel nie mógł tego słuchać, więc odezwał się, wg relacji W. Białka tak: „Panie Kuratorze, ja jestem prosty chłop i zostawiłem wszystko: rodzin?, gospodarkę by w Sędziszowie powstała szkoła. Czy to ja mam budować szkoły w tym kraju? Od tego jest kuratorium! Dobrze, zlikwidujcie szkołę, my w kronikach miasta zapiszemy potomnym, że to Władze Szkolne nie pozwoliły utworzyć szkoły średniej w Sędziszowie”. Słowa te tak bardzo zaskoczyły kuratora, że jeszcze raz przemyślał sprawę i obiecał współpracę w dalszym rozwoju szkoły. Od czasu do czasu Sędziszów nadal  straszono zamknięciem szkoły średniej. Sytuacja skomplikowała się na początku 1949 roku, gdy okazało się, iż zakład nie odprowadzał na ubezpieczenie 15, 5% od wszelkich wydatków przeznaczonych na płace personelu. Dług wynosił kilkanaście milionów złotych, które powinien pokryć Magistrat Sędziszowa, bo zakład figurował, jako Miejskie, Koedukacyjne Gimnazjum i Liceum. Ten zaś szkołą wcale się nie interesował. Na szczęście wysłana do Rzeszowa delegacja z J. Danielem i J. Dorobą na czele, uzgodniła spłatę zadłużenia w ratach. Wszystkie problemy natury finansowej rozwiązywałoby w tamtym czasie upaństwowienie zakładu, czyli przejęcie go przez państwo. Dlatego Miejska Rada Narodowa i Komitet Szkolny starały się o te uprawnienia już od 1946 roku. Uzyskano prawa Gimnazjum Państwowego na rok szkolny 1946/47 i subwencję z ministerstwa w kwocie 1250000 złotych. Otrzymano również obietnicę, że zakład zostanie całkiem upaństwowiony, kiedy wszystkie klasy znajdą się w jednym budynku oraz gdy stworzony zostanie internat dla dochodzącej młodzieży wiejskiej. Z tego właśnie powodu starano się o wydzierżawienie na 15 lat całego, piętrowego budynku Domu Parafialnego, w którym dotychczas wynajmowano kilka pomieszczeń. Ksiądz biskup tarnowski, który zarządzał majątkiem Kościoła rzymsko-katolickiego nie wyraził na to zgody, były też temu przeciwne wymogi ustawowe, gdyż pomieszczenia te miały przejść na własność Skarbu Państwa. Sędziszowscy działacze oświatowi musieli, więc szukać innego wyjścia. Na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej w dniu 12 czerwca 1947 r. postanowiono przekazać na rzecz Miejskiego Koedukacyjnego Gimnazjum i Liceum budynek Zarządu Miejskiego w Rynku, gdzie 3 sale zajmowała w tym czasie Szkoła żeńska, a pozostałe zajmowały osoby prywatne. Szkołę przeniesiono, więc do Domu Parafialnego, oddając w użytkowanie 5 sal jaśniejszych i obszerniejszych niż dotychczasowe. Drugi budynek gimnazjum przy ulicy ks. Sapeckiego - (obecnie ks. Maciąga) pozostawiono szkole średniej z przeznaczeniem na internat, mieszkanie dla dyrektora zakładu oraz na pomieszczenia, dla co najmniej jednego gabinetu naukowego lub pracowni. Po dostosowaniu nowego budynku do wskazówek władz szkolnych, już za kadencji dyrektora - Michała Radomskiego, doświadczonego, emerytowanego, przedwojennego dyrektora gimnazjum tarnobrzeskiego, osiągnięto zamierzony cel. Z dniem 1 maja 1949 r., dzięki ogromnej pracy Jacentego Daniela, zakład upaństwowiono. Ministerstwo Oświaty przekształciło zakład w Państwową Szkołę Ogólnokształcącą Stopnia Licealnego w Sędziszowie Małopolskim. Rozwiązało to podstawowe materialne problemy egzystencji szkoły. Zmiana nazwy nie była ostatnią w ponad półwiecznych dziejach szkoły.
 

 

Tabela nr 1. Zmiany nazw szkoły w 60-leciu

 

Lp.

Nazwa szkoły

od

do

1.

Miejskie, Koedukacyjne Gimnazjum

 i Liceum im. ks. Piotra Skargi

w Sędziszowie Młp.

1 września 1945 r.

30 kwietnia 1949 r.

2.

Państwowa Szkoła Ogólnokształcąca Stopnia Licealnego w Sędziszowie Młp.

1 maja 1949 r.

31 sierpnia 1965 r.

3.

Liceum Ogólnokształcące

w Sędziszowie Młp.

1 września 1965 r.

28 maja 1991 r.

4.

Liceum Ogólnokształcące im. ks. Piotra Skargi w Sędziszowie Młp.

29 maja 1991 r.

 

 

Źródło: Liceum Ogólnokształcące im. ks. Piotra Skargi w Sędziszowie Młp. 50 lat 1945-1995, red. Zygmunt Wiciejowski, Rzeszów 1995, s. 23.

 

Tabela nr 2. Nazwy innych szkół działających w budynkach gimnazjum i liceum w latach 1945-2005

Lp.

Nazwa szkoły

od

do

1.

Szkoła średnia dla Dorosłych
w Sędziszowie
Młp.

1945

1946

2.

Zasadnicza Szkoła Zawodowa w Dębicy – filia w Sędziszowie Młp.

1965

1968

3.

Zasadnicza Szkoła Zawodowa

dla Pracujących przy Zakładach Sprzętu Mechanicznego w Sędziszowie Młp.

1971

1972

4.

Zasadnicza Szkoła Zawodowa

dla Pracujących przy Wytwórnia Filtrów „Delta” w Sędziszowie Młp.

1972

1973

5.

Zasadnicza Szkoła Zawodowa Dokształcająca nr 1 w Sędziszowie Młp.

1973

1977

6.

Zespół Szkół Rolniczych w Ropczycach Zasadnicza Szkoła Rolnicza
Filia Sędziszów
Młp.

1977

1982

5.

Szkoła Języków Obcych PROMAR

2003

 


Źródło: BLO Sędziszów Młp., Kronika Liceum Ogólnokształcącego w Sędziszowie Młp., t. 1.
 
 
Pominięcie w nowej nazwie przyjętego przez założycieli patrona szkoły - księdza Piotra Skargi, było znakiem czasu – postępującej stalinizacji kraju. Profesorowie pracujący w liceum nie byli biernymi obserwatorami tych wydarzeń, nauczyciel j. Angielskiego Antoni Binkowski był kierownikiem Koła Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość na miasto Sędziszów. Rozpracowany przez agenturę UB (w materiałach UB występuje, jako Bieńkowski) znalazł się w 1949 r. na liście osób przeznaczonych do aresztowania. Doszło do tego w pierwszym półroczu 1949 r., kiedy to nauczyciela aresztowano podczas zajęć lekcyjnych w budynkach parafialnych użytkowanych przez gimnazjum i liceum. Okres stalinowski na terenie Sędziszowa i powiatu oraz związane z tym prześladowania czekają na pełne opracowanie.


W 1950 r. opuścił stanowisko dyrektora Michał Radomski, bardzo lubiany i otoczony szacunkiem przez nauczycieli i młodzież. By? to początek kolejnego, bardzo trudnego etapu w dziejach szkoły. W monografii Sędziszowa zamieszczono przed laty następującą opinię: „(...) Nasilony kurs w kształtowaniu ideologii i metodologii marksizmu-leninizmu wśród nauczycieli i za ich pośrednictwem wśród uczniów, zaczął się w roku szkolnym 1949/50, wyrażając się w szkolnictwie średnim m.in. preferowaniem literatury produkcyjnej. Okres ten (1950-1956) by? bardzo trudny dla liceum sędziszowskiego, podobnie jak dla innych szkół w Polsce...”.


W latach pięćdziesiątych, za staraniem kolejnego dyrektora mgr Mieczysław Sidorowicza poprawiono bazę lokalów zakładu. W 1954 roku dyrektor, następnie naczelnik Oddziału Szkolnictwa Ogólnokształcącego, rzucił myśl budowy nowego gmachu, którą poparł ówczesny przewodniczący Komitetu Rodzicielskiego, pełniący również funkcję sekretarza Prezydium Miejskiej Rady Narodowej - Franciszek Brandys. Władze miasta przydzieliły na ten cel parcel o powierzchni 1, 17 ha, a kuratorium obiecało pomoc finansową w budowie jednopoziomowego budynku. Działaczom oświatowym Sędziszowa projekt takich zabudowań nie spodobał się, gdyż w szkole istniały już podwójne oddziały, a na następne lata przewidywano jeszcze większy napływ młodzieży do liceum. Stan uczniów w latach 1945 -  1969 pokazuje tabela nr 1.
 

 

Tabela nr 3. Uczniowie i oddziały Liceum w Sędziszowie Młp.

 

Rok szkolny

Oddziały

Uczniowie

Absolwenci

1945/46

10

353

 -

1946/47

10

315

27

1947/48

9

325

88

1948/49

9

316

25

1949/50

8

329

48

1950/51

8

290

82

1951/52

8

268

29

1952/53

9

336

52

1953/54

9

327

59

1954/55

9

307

76

1955/56

8

316

52

1956/57

8

298

43

1957/58

8

206

40

1958/59

8

202

40

1959/60

7

209

25

1960/61

7

255

35

1961/62

7

270

35

1962/63

8

296

52

1963/64

8

319

73

1964/65

8

322

65

1965/66

8

317

70

1966/67

6

244

76

1967/68

7

246

72

1968/69

7

235

7

 


Źródło: BLO Sędziszów Młp., Kronika Liceum Ogólnokształcącego w Sędziszowie Młp., t. 1, k. 7.
 
               
Za rządów nowego dyrektora, którym od września 1954 roku została Felicja Wągrowska – nauczycielka geografii, rozpoczęto budowę drugiej kondygnacji. Ponieważ kuratorium nie mogło przeznaczyć na ten cel nic więcej niż kwotę desygnowaną na początku ustalono, iż II piętro zostanie wzniesione z funduszy przeznaczonych na boisko, działki przedmiotowe i strzelnicę, które zobowiązano się przygotować w czynie społecznym. Nowy budynek oddano do użytku w roku szkolnym 1957/58, a wkrótce został on też, staraniem Jacentego Daniela, w tajemnicy poświęcony. W powstanie budynku angażowała się elita ówczesnego w    następnych latach sporadycznie tylko z nią współpracował. Kolejny rok szkolny przyniósł reformę liceum wprowadzając system pracowniany i w związku z tym podjęto decyzję o budowie w czynie społecznym pawilonu do zajęć technicznych. Każdy rodzic zobowiązał się do datku na ten cel w wysokości - 350 złotych. Pawilon o kubaturze 250 m3 dobudowano do budynku głównego i do użytku oddano 11 lutego 1967 roku.

  
W roku szkolnym 1971/72 w mury liceum przyjęto młodzież nowo powstałej placówki: Zasadniczej Szkoły Przyzakładowej dla pracujących w Zakładzie Sprzętu Motoryzacyjnego, a dwa lata później uczniów Zasadniczej Szkoły Zawodowej przy Rzeszowskich Fabrykach Mebli. Po raz pierwszy w tym samym roku szkolnym, decyzją kuratorium, zorganizowano jeden oddział klasy I o profilu matematycznym, co dało początek tworzeniu klas profilowanych w sędziszowskim liceum. Z końcem za? Roku szkolnego Rada Pedagogiczna uchwaliła przyznawanie dyplomów najlepszego ucznia tzw. prymusa szkoły.


Na przełomie sierpnia i września 1972 r. na emeryturę odeszła zasłużona dyrektorka liceum Felicja Węglowska, a nowym dyrektorem została mgr Maria Ptasznik - nauczyciel metodyk z zakresu geografii. We wrześniu roku szkolnego 1972/73, po raz pierwszy w dziejach zakładu, młodzież klas I złożyła uroczyste ślubowanie na sztandar szkoły, a w następnym założono Księgę Pamiątkową Najlepszych Uczniów. Aby zwiększyć nabór i przybliżyć szkołę okolicznej młodzieży postanowiono organizować co roku tzw. „otwarte drzwi” dla szkół podstawowych.


W roku 1977 doszło do dramatycznych wydarzeń związanych z decyzją władz o przeniesieniu z Sędziszowa do Rzeszowa Liceum Sztuk Plastycznych. Opór społeczeństwa nie uchronił miasta od tej dotkliwej straty, ale znacząco wpłynął na decyzję o utworzeniu w opuszczonych budynkach Zespołu Szkół Zawodowych. W skład ZSZ weszły: Technikum Elektro-Mechaniczne, Zasadnicza Szkoła Zawodowa przy Wytwórni Filtrów „PZL- Sędziszów”, Zasadnicza Szkoła Zawodowa Dokształcająca nr 1, której zakładem patronackim były Rzeszowskie Fabryki Mebli w Sędziszowie Młp. W związku z tym rok szkolny 1976/77 by? Ostatnim rokiem funkcjonowania Zasadniczej Szkoły Zawodowej Dokształcającej nr 1 w budynku liceum. W następnym roku naukę w murach LO rozpoczęła klasa I Zasadniczej Szkoły Ogrodniczej (filia Zespołu Szkół Rolniczych w Ropczycach), która zajęcia praktyczne odbywała w gospodarstwie szkolnym w Witkowicach.


Znakiem czasów było niespotykane dotąd w murach liceum wydarzenie. W Kronice Liceum zanotowano: „...6 czerwca 1978 r. Po raz pierwszy w historii Liceum pięciu absolwentom Szkoły na specjalnie z tej okazji zorganizowanej uroczystości zostały wręczone kandydackie legitymacje Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (...) Wstępowanie młodzieży w szeregi PZPR jest wymownym wyrazem pogłębiającej się więzi młodego pokolenia z Partią i jej programem, dowodem ideowego zaangażowania i politycznej dojrzałości...”. W listopadzie 1979 r. Harcerska Służba Polsce Socjalistycznej wzięła udział w dyskusjach nad „Wytycznymi na VIII Zjazd PZPR”.


Narodziny NSZZ „Solidarność” i dramatyczne wydarzenia w Polsce z lat 1980-1981 odnotowano w szkolnej kronice. W październiku i listopadzie 1981 r. świętowano nie tylko 64. Rocznicę „Wielkiej Rewolucji Październikowej”, ale także 63. Rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę oraz 100-lecie urodzin gen. Władysława Sikorskiego. 13 grudnia, wraz z wprowadzeniem stanu wojennego, ogłoszono przerwę w nauce aż do 4 stycznia następnego roku, zaś  historyk mgr Włodzimierz Lach, został powołany do wojska. W styczniu, powracając do nauki młodzież, na  specjalnym spotkaniu powita komisarz Rady Ocalenia Narodowego.


W połowie lutego 1981 roku rozpoczęła się dyskusja nad przeniesieniem liceum do budynku, który użytkowano w latach 1945-1958. Komitet Blokowy, składający się z mieszkańców pobliskiego osiedla, wystąpił, bowiem z propozycją utworzenia na jego miejscu bardzo potrzebnej w tym środowisku szkoły podstawowej. Wyraźny sprzeciw dyrekcji i pracowników liceum oraz liczne delegacje społeczeństwa do władz partyjnych i oświatowych województwa nie dopuściły do tego kroku wstecz w dziejach sędziszowskiej szkoły średniej. Słuszność tej decyzji pokazało po kilku latach wdrażanie reformy programowej, za co liceum to zostało wyróżnione przez władze wojewódzkie, jako najlepiej przygotowane i w nagrodę wojewódzka inauguracja roku szkolnego 1986/87 odbyła się właśnie w nim.


W roku 1983 obchodzono rocznicę 500-lecia  Sędziszowa. Pamiątką obchodów jest monografia miasta wydana pod redakcją Krzysztofa Bączkowskiego, w której sporo miejsca poświęcono dziejom Liceum Ogólnokształcącego.


Lata osiemdziesiąte były okresem licznych sukcesów reprezentantów szkoły w sportach obronnych na zawodach wojewódzkich, ogólnopolskich i międzynarodowych, których szkolił nauczyciel wf i mgr Józef Dziedzic – opiekun szkolnego koła Ligi Obrony Kraju. W uznaniu zasług szkoła otrzymała „Medalu Ligi Obrony Kraju” przyznany przez Zarząd Główny LOK w 1984 r. Wielkim sukcesem szkoły i było zakwalifikowanie się ucznia klasy III Janusza Barana do olimpijskiej kadry Polski w sportach obronnych. W roku 1980 wziął on udział w XXII Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie.
W 1984 r. Zmarła długoletnia dyrektorka liceum Felicja Węglowska, a dwa lata później nauczycielka języków obcych mgr Stefania Demczak. Rok 1989/90 przyniósł odejście na emeryturę, po 18 latach kierowania LO w Sędziszowie Młp., Dyrektor Marii Ptasznik. Dnia 20 sierpnia 1990 roku Rada Pedagogiczna wybrała ze swego grona na dyrektora nauczyciela fizyki - Zygmunta Wiciejowskiego, który został zatwierdzony na to stanowisko przez rzeszowskiego Kuratora Oświaty 1 września 1990 roku.


Rok 1990 był początkiem rewolucji edukacyjnej w polskim szkolnictwie, która była konsekwencją narodzin III Rzeczypospolitej. Przygotowana w latach dziewięćdziesiątych reforma oświaty wprowadziła 6-letnie szkoły podstawowe, 3-letnie gimnazja i 3-letnie licea. W tym okresie zmieniono podstawy programowe i programy nauczania przedmiotów w szkołach, pojawiły się nowe wydawnictwa i podręczniki, a wraz z bogactwem oferty nieznany dotąd problem właściwego ich wyboru. Wtedy to do sal lekcyjnych uroczyście wróciły krzyże, zdeponowane w czasach stalinowskich w szkolnym archiwum, a w związku ze zbliżającą się rocznicą półwiecznej działalności szkoły, rozpoczęto gromadzenie materiałów przedstawiających historię szkoły oraz postarano się o przywrócenie szkole patrona. Starania o „powrót patrona” dały efekt: zarządzeniem Kuratora Oświaty i Wychowania w Rzeszowie z dnia 29 maja 1991 roku Liceum Ogólnokształcącemu w Sędziszowie Młp. Przywrócono imię księdza Piotra Skargi, a 4 czerwca odsłonięto i poświęcono pamiątkową tablicę. W tym samym czasie starano się także o nadanie szkole sztandaru, który otrzymała za zezwoleniem kuratora dnia 7 listopada 1991 r.; pięć dni później został on uroczyście poświęcony w kościele parafialnym w Sędziszowie Młp.

Następny rok szkolny zapisał się także ważnym wydarzeniem w historii liceum. Z inicjatywy uczącego w liceum katechety ks. Romana Jurczaka, przy współpracy grona nauczycielskiego i młodzieży, ukazał się pierwszy numer dwutygodnika szkolnego „Emaus”. Gazetka cieszyła się ogromnym powodzeniem, kupowała ją ponad polowa uczniów liceum. W 1997 r. następcą „Emaus” została szkolna gazetka „Tytuł”, a w 2001 r. „LO komitywa”. Redaktorzy „LOkomitywy” byli uczestnikami warsztatów dziennikarskich, zorganizowanych przez katolicki magazyn dla młodzieży „Wzrastanie”, na łamach, którego ukazały się później ich pierwsze profesjonalne publikacje. Przedruki z „LOkomitywy” chętnie zamieszczały gazety lokalne: „Biuletyn Sędziszowski”, „Pogórze. Ziemia Ropczycka”.


W październiku 1993 roku szkołę odwiedził ordynariusz diecezji rzeszowskiej - ks. bp Kazimierz Górny. W ciągu następnych kilku lat przygotowywano się do bardzo ważnej rocznicy 50–lecia istnienia sędziszowskiej szkoły średniej, na którą to 14 października 1995 roku przybyli bardzo licznie z całej Polski i zza jej granic absolwenci. Przez te pół wieku przez ławki Liceum przewinęło się 2869 absolwentów, z których 60 % podjęło dalszą naukę na studiach pomaturalnych i wyższych uczelniach. Uroczystości rozpoczęła msza św., której przewodniczył ks. bp Kazimierz Górny, a homilię wygłosił proboszcz parafii ks. Stanisław Ryba. Po nabożeństwie złożono wiązanki kwiatów i zapalono znicze na grobach nauczycieli i absolwentów. Dalsza część uroczystości odbyła się w budynku LO, gdzie współzałożyciel szkoły prof. Władysław Białek odsłonił tablicę pamiątkową. Zgromadzeni goście wysłuchali wystąpień mgr inż. Tadeusza Marnika – przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego obchodów, dyr. mgr Zygmunta Wiciejowskiego, mgr Wiesława Olesia – burmistrza Sędziszowa, prof. Władysława Białka i in. Na zakończenie oficjalnej uroczystości młodzież przedstawiła program artystyczny przygotowany przez mgr Otylię Włodarską, pp. mgr Danutę i Stanisława Wielopolskich. Na 50-lecie wybito również pamiątkowy medal i wydano monografię szkoły, którą opracowali profesorowie: Władysław Białek, Danuta Wielopolska, Otylia Włodarska, pod kierownictwem dyr. Zygmunta Wiciejowskiego.


Uroczyste zakończenie kolejnego roku szkolnego, 1996/97, w LO zaszczycili goście: Kurator Oświaty w Rzeszowie – Jan Kurp oraz absolwenci sędziszowskiego liceum: Zdzisław Siewierski – wicewojewoda rzeszowski i burmistrz Sędziszowa Wiesław Oleś. W następnym roku w szkole gościł ks. bp. Edward Białogłowski.


Rok 1996 przyniósł smutne wydarzenie: w sierpniu zmarła emerytowana nauczycielka chemii, oddany swej pracy pedagog – Józefa Buraś. Grudzień 1997 roku utrwalił się w pamięci kolejną wielką stratą dla szkoły, zmarł, bowiem emerytowany długoletni nauczyciel, współzałożyciel gimnazjum i liceum – Władysław Białek.


Druga połowa lat dziewięćdziesiątych wypełniona była staraniami o rozpoczęcie budowy hali widowiskowo-sportowej przy liceum. Ogrom starań dyrektora szkoły, nauczycieli, Komitetu Budowy Hali i powołanego w tym celu Stowarzyszenia dokumentowano na łamach „Biuletynu Sędziszowskiego” i w „Kronice Budowy Hali”.


W roku 1999, po raz pierwszy w historii szkoły w III RP, dzień 7 czerwca ogłoszony został świętem patrona szkoły - ks. Piotra Skargi, stając się odtąd, każdego roku, dniem wolnym od zajęć dydaktycznych. Na początku roku 2001 liceum otrzymało, w odpowiedzi na życzenia świąteczne, błogosławieństwo od papieża Jana Pawła II. We wrześniu zaś, ze względu na reformę systemu oświatowego nie utworzono klas I, które to pozostały w gimnazjum. W LO kształciło się wówczas 416 uczniów tworząc 13 klas. W tym też roku po raz pierwszy przeprowadzono próbna maturę w „nowej”, zreformowanej postaci (stoły w odpowiedniej odległości, określony czas pisania, przerwy w czasie pracy). Znakiem zmieniających się czasów było też rozpoczęcie pracy w szkole przez nauczyciela j. angielskiego mgr Lubow Oziembłowską – obywatelkę Ukrainy. Ważną datą w historii szkoły był 21 października 2001 r., kiedy to wojewodą podkarpackim został Zdzisław Siewierski – absolwent liceum.


W maju 2002 roku szkoła przeżyła wizytę ministra zdrowia – Mariusza Łapińskiego, przebywającego z rządową  wizytą na Podkarpaciu. Druga połowa tego roku była bardzo smutnym okresem w dotychczasowej historii liceum. W czerwcu zmarł długoletni (od 1955 r.), emerytowany nauczyciel wychowania fizycznego i przysposobienia obronnego, szorstki w obejęciu, ale o wielkim sercu pedagog – Józef Dziedzic. W listopadzie zaś jego żona Wiera Dziedzic – nauczycielka języka rosyjskiego, wychowawczyni wielu pokoleń absolwentów, wyczulona na potrzeby innych, wielka działaczka społeczna na rzecz dzieci i ludzi niepełnosprawnych.


W 2002 r. Sędziszowskie liceum po raz pierwszy zaistniało w „rzeczywistości wirtualnej” – powstała szkolna strona www. Pierwszym jej autorem był uczeń Jacek Strzelczyk, który dzięki sieci Internet udostępnił nową formę publikacji i szerokiego kontaktu z całym światem.


Rok szkolny 2002/2003 przyniósł zmianę na stanowisku dyrektora placówki: po dwunastu latach pracy Zygmunta Wiciejowskiego zastąpiła Lucyna Doroba – nauczyciel matematyki, a wicedyrektorem została absolwentka szkoły, pracująca od dwudziestu jeden lat w liceum, Halina Szela – nauczyciel chemii. W tym też roku, 5 września, uroczyście oddano do użytku Halę Widowiskowo – Sportową, a na początku roku 2004 szkolna biblioteka otrzymała nowe pomieszczenia na parterze budynku. Na początku tego roku władze szkoły podpisały porozumienie z Akademią Ekonomiczną w Krakowie, zgodnie, z którymi, podjęto decyzję, że przyjęcia na dzienne studia zawodowe w Zamiejscowym Ośrodku Dydaktycznym w Dębicy w roku akademickim 2004/2005 na kierunki: Ekonomia, Zarządzanie i Marketing będą się odbywały na zasadzie połączonego egzaminu dojrzałości z egzaminem wstępnym.


W następnym roku szkolnym 2004/2005 naukę w sędziszowskim liceum rozpoczął jubileuszowy – 60-ty już z rzędu rocznik młodzieży. Przygotowania do tego wielkiego wydarzenia zbiegły się z innym, nie mniej ważnym: maturą według nowych zasad wprowadzonych przez reformę systemu oświaty. W przededniu matur, cała społeczność szkolna, uczciła pamięć zmarłego Ojca świętego Jana Pawła II. Z tej okazji młodzież przygotowała uroczystą akademię, a następnie ze sztandarem szkoły, niesionym przez umundurowanych członków Związku Strzeleckiego „Strzelec” OSW, ulicami miasta udała się do kościoła parafialnego. Przybyłych przywitał ks. dziekan Stanisław Ryba, a modlitwy i śpiew scholii poprowadził licealny katecheta ks. dr Artur Ziąber.


Pierwsza połowa roku 2005 wypełniona była pracą Komitetu Obchodów 60-lecia LO im. ks. Piotra Skargi na czele, którego stanął absolwent liceum, były oficer GROM płk rez. Leszek Posłuszny.
 
Podsumowując 60-letni okres istnienia liceum ogólnokształcącego w Sędziszowie Młp. Należy podkreślić, że wpisał się on w powojenne dzieje Polski. Szkoły nie ominęły dramatyczne wydarzenia z najnowszej historii Polski, przez wiele lat trapiły ją problemy finansowe i lokalowe. Jednak upór lokalnej sędziszowskiej społeczności nie dopuścił do upadku liceum i jego likwidacji. Szkoła zaczynała od pracy w kilku małych, często wynajmowanych budynkach, obecnie funkcjonuje w dużym dwupiętrowym budynku, otoczonym obiektami sportowymi: wspaniałą halą widowiskowo – sportową, salą gimnastyczną i kilkoma boiskami. Wielka w tym zasługa założycieli szkoły oraz kolejnych jej dyrektorów. Dzieje szkoły to w dużej mierze efekt ich pracy i zaangażowania, a także odciśnięte piętno ich osobowości i wyznawanych poglądów. Upływający czas zobiektywizuje dokonywane dziś oceny. Szkoła ta była dotąd miejscem pracy ponad dwustu nauczycieli, których trudna praca „przy tablicy” zaowocowała kilkoma tysiącami uczniów i absolwentów. Świadczą oni po latach o pracy swych, często nieżyjących już nauczycieli i wychowawców, których kiedyś nie uchwyciły bieżące oceny i kontrole. Absolwenci odpowiadają też na pytanie czy szkoła realizuje swój cel wyznaczony im przez założycieli, czy jest „oknem na świat” dla sędziszowskiej młodzieży.
 
Fragment monografii: „Liceum Ogólnokształcące im. ks. Piotra Skargi w Sędziszowie Młp. 1945-2005”, pr. zbiór., Sędziszów Młp. 2005.

Ewa Połeć, Jacek Magdoń